Mieszkasz w Niemczech i słyszysz, że „potrzebujesz B1”: do pracy, do stałego pobytu albo do obywatelstwa. Tylko który egzamin wybrać i jak on wygląda? Poniżej wszystko po polsku, bez urzędowego języka.
Trzy najczęstsze egzaminy B1
- DTZ (Deutsch-Test für Zuwanderer). Egzamin na koniec kursu integracyjnego. Wynik to A2 albo B1, zależnie od punktów.
- telc Deutsch B1. Sprawdza tylko poziom B1. Można go zdawać bez kursu integracyjnego.
- Goethe-Zertifikat B1. Sprawdza poziom B1 w czterech modułach. Moduły można zdawać osobno.
Ważne: zanim zapłacisz za egzamin, zapytaj w urzędzie albo u pracodawcy, który certyfikat przyjmują w Twojej sprawie.
Z czego składa się egzamin
Każdy z nich sprawdza cztery umiejętności:
- Słuchanie. Krótkie nagrania: komunikaty, rozmowy, wiadomości.
- Czytanie. Ogłoszenia, e-maile, krótkie teksty.
- Pisanie. Najczęściej e-mail albo list, np. do urzędu, szefa albo znajomego.
- Mówienie. Przedstawiasz się, opowiadasz o czymś i razem z drugą osobą albo egzaminatorem planujesz jakąś sprawę.
Gdzie Polacy tracą najwięcej punktów
Najczęściej w mówieniu. Rozumiesz pytanie, ale odpowiadasz jednym słowem albo milkniesz. To nie brak wiedzy, tylko brak wprawy w mówieniu na głos.
Drugie miejsce to pisanie. Ludzie znają słówka, ale nie wiedzą, jak zacząć i zakończyć list po niemiecku.
Jak się przygotować
- Mów na głos codziennie. Nawet 10 minut: opowiedz po niemiecku, co dziś robiłeś.
- Ucz się gotowych zwrotów do e-maila: powitanie, prośba, podziękowanie, zakończenie.
- Rób stare arkusze w czasie jak na egzaminie.
- Ćwicz rozmowę z drugą osobą. Część ustna to rozmowa, więc sam test nie wystarczy.
Kiedy lekcje mają sens
Jeśli kurs integracyjny Ci nie wystarczył albo blokujesz się w rozmowie, pomaga ktoś, kto wytłumaczy po polsku i przećwiczy z Tobą mówienie. U nas niemieckiego uczą lektorki, które mówią po polsku, online, rano, wieczorem i w weekendy. Więcej: niemiecki dla Polaków w Niemczech.