Konsultacja 0 zł · 20 min Pogadajmy
← Wróć do bloga

Preply czy prywatny lektor: co realnie dostajesz za tę samą kwotę

Ta sama stawka, dwa różne produkty. Co platforma daje, czego nie robi nigdy i kiedy stały lektor wygrywa. Bez marketingu, na konkretach.

Otwierasz platformę, widzisz czterysta profili i filtr ceny. Otwierasz stronę lektora, widzisz jedną osobę i jedną stawkę. Wygląda, jakbyś wybierał między dużym sklepem a małym. W praktyce wybierasz między dwoma różnymi produktami, które tylko wyglądają tak samo, bo oba rozliczają się za godzinę.

Marta, dwanaście lekcji i trzech lektorów

Marta ma 34 lata, pracuje w dziale zakupów firmy produkcyjnej w Trójmieście. Angielski rozumie dobrze, maile pisze bez problemu. Blokuje się na telekonferencjach z dostawcami z Azji, gdzie trzeba dopytać o termin i nie zabrzmieć przy tym jak ktoś, kto nie wie, o co pyta.

Zaczęła na platformie. Pierwsza lektorka z Filipin była miła i rozmowna, ale po czterech lekcjach zmieniła godziny pracy. Drugi lektor, Brytyjczyk, prowadził spotkania w formie luźnej pogawędki. Trzecia osoba na pierwszej lekcji zrobiła Marcie test poziomu, który Marta robiła już dwa razy wcześniej.

Po dwunastu lekcjach Marta umiała rozmawiać o weekendzie i o pogodzie w trzech akcentach. O terminach dostaw nadal nie umiała. Nikt jej o to nie zapytał, bo żadna z tych osób nie wiedziała, że to jest jej problem. Marta wiedziała, ale nie przyszło jej do głowy, że to ona ma prowadzić lektora, a nie odwrotnie.

To nie jest zarzut wobec tamtych trzech osób. Każda z nich zrobiła swoją robotę: przyszła, poprowadziła rozmowę, poprawiła kilka błędów. Zabrakło rzeczy, której nie da się zrobić w pojedynczej lekcji, czyli pamięci o poprzednich spotkaniach i planu, który z nich wynika.

W czym platforma ma przewagę

Zanim uznasz, że to zła droga, warto zobaczyć, gdzie ma przewagę.

Daje dostęp i wybór. Możesz mieć lekcję o szóstej rano albo o dwudziestej trzeciej, z osobą z dowolnej strefy czasowej. Dla kogoś pracującego zmianowo albo jeżdżącego służbowo to bywa jedyny sposób na regularność.

Obniża próg pierwszego kroku. Jedna lekcja próbna kosztuje mniej niż decyzja o miesięcznej współpracy. Jeżeli nie wiesz, czy rozmowa z żywym człowiekiem jest dla Ciebie, to najtańszy sposób, żeby to sprawdzić.

Daje kontakt z różnymi akcentami. Twoi rozmówcy w pracy rzadko są Brytyjczykami z BBC. Częściej są Hindusami, Holendrami i Hiszpanami, dla których angielski też jest drugim językiem. Kankaanranta i Louhiala-Salminen (2010) opisują to jako BELF, czyli angielski jako język roboczy między nie-natywnymi użytkownikami. Osłuchanie się z taką mieszanką ma realną wartość.

Nie wymaga zobowiązania. Możesz przestać w każdej chwili i nikt Cię o nic nie zapyta. Dla części osób to jedyny warunek, na jakim w ogóle zaczną.

Czego platforma nie robi z założenia

Tu leży sedno. Żaden serwis nie jest temu winny. Tak działa model rozliczany za pojedyncze spotkanie.

Nie pamięta za Ciebie. Notatka o tym, że mylisz since z for, żyje w głowie jednej osoby. Zmieniasz lektora i notatka znika. Marta przeszła diagnozę trzy razy, bo za każdym razem zaczynała od zera.

Nie ma planu dłuższego niż jedna lekcja. Lektor rozliczany za spotkanie optymalizuje spotkanie, żeby było udane. Udana lekcja i skuteczny kwartał to nie to samo. DeKeyser (2007) opisuje naukę mówienia jako budowanie umiejętności przez powtarzalną praktykę rozłożoną w czasie, a nie przez serię pojedynczych dobrych doświadczeń.

Nie pilnuje tego, co między lekcjami. Carpenter i inni (2012) pokazali, że rozłożone w czasie powtórki dają trwalszy efekt niż nauka skumulowana. Godzina raz w tygodniu bez niczego pomiędzy to sześć dni zapominania. Platforma nie ma jak tego domknąć, bo jej produktem jest godzina, a nie tydzień.

Nie odróżnia rozmowy od nauki. Miła pogawędka daje poczucie postępu, bo wychodzisz zadowolony. Swain i Lapkin (1995) opisują mechanizm, w którym dopiero próba wypowiedzenia czegoś trudniejszego niż Twój obecny poziom i zderzenie z reakcją rozmówcy zmusza mózg do poprawienia formy. Bez kogoś, kto celowo Cię tam popycha, zostajesz w strefie, w której już umiesz.

Co daje stały lektor, czego nie policzysz w cenniku

Zna Twój wzorzec błędów. Po czterech lekcjach wie, że unikasz czasów przeszłych i zastępujesz je opisem. Po ósmej wie, że robisz to tylko wtedy, gdy jesteś zestresowany. To informacja, której nie da się przekazać w notatce.

Buduje program pod Twoją sytuację. Marta potrzebowała jednej rzeczy: dopytywania o termin bez brzmienia jak ktoś niepewny. To jest ćwiczenie na cztery lekcje, nie temat na jedną rozmowę.

Pilnuje proporcji mówienia. Jeżeli ktoś odpowiada za Twój wynik po trzech miesiącach, a nie za dzisiejsze spotkanie, będzie milczał częściej. Twoje mówienie to jedyna rzecz, która realnie się liczy.

Domyka tydzień, nie godzinę. Plan powtórek, zadania i przypomnienia to część, która decyduje o efekcie, a dzieje się poza lekcją. Opisaliśmy to dokładniej w tekście o tym, co robić między lekcjami angielskiego.

Jak wybrać, nie zgadując

Zamiast porównywać stawki, sprawdź cztery rzeczy. Zadziałają przy obu wariantach.

Kto mówi więcej. Poproś o rozmowę wstępną i policz minuty. Jeżeli lektor mówi przez większość spotkania, tak zostanie.

Co dostajesz między spotkaniami. Zapytaj wprost. Odpowiedź „prześlę materiały" znaczy zwykle „nic konkretnego".

Jak wygląda korekta. Poprawianie co drugiego słowa zabija płynność, a brak korekty utrwala błędy na lata. Dobra odpowiedź brzmi: notuję i wracamy do tego po Twojej wypowiedzi.

Czy ktoś zapyta o cel. Jeżeli pierwsza rozmowa nie zawiera pytania, do czego potrzebujesz angielskiego, program będzie ogólny.

Jeżeli chcesz sprawdzić, gdzie dokładnie się zacinasz, zanim w ogóle podejmiesz decyzję o formacie, zrób bezpłatny test bariery językowej. Zajmuje kilka minut i daje konkretną odpowiedź zamiast ogólnego poziomu.

Kiedy który wybór ma sens

Platforma, jeżeli dopiero sprawdzasz, czy nauka z człowiekiem Ci odpowiada, masz nieprzewidywalny grafik albo chcesz dużo objętości rozmowy przy niskim zobowiązaniu.

Stały lektor, jeżeli masz konkretny cel z terminem, wracasz do nauki po nieudanych podejściach albo wiesz, że sam nie utrzymasz regularności bez kogoś, kto ją pilnuje.

Oba naraz, jeżeli masz czas i budżet na dwa spotkania w tygodniu. Wtedy jedna osoba trzyma plan i korektę, a druga daje objętość. Warunek jest jeden: plan należy do tej pierwszej, inaczej robią się dwa niepowiązane kursy.

Marta wróciła po trzech miesiącach i została z jedną osobą. Nie dlatego, że tamci lektorzy byli słabi. Dlatego, że potrzebowała kogoś, kto pamięta, o czym rozmawialiście poprzednio, i wie, po co w ogóle się spotykacie. Jeżeli to brzmi jak Twoja sytuacja, umów bezpłatną rozmowę i sprawdźmy, czy to podejście do Ciebie pasuje.

Źródła i badania

Najczęstsze pytania

Cena godziny bywa podobna, bo obie strony wyceniają ten sam czas. Różnica leży w tym, ile z tej godziny idzie na Twój konkretny problem, a ile na powtórne poznawanie się. Przy częstej zmianie lektora ten drugi koszt rośnie i nie widać go w cenniku.

Ciągłość. Nowa osoba nie wie, na czym się zacinasz, jakich konstrukcji unikasz i co ćwiczyliście dwa tygodnie temu. Pierwsze spotkania schodzą na diagnozę, którą poprzedni lektor już zrobił. Przy trzech zmianach tracisz kilka lekcji na powtórzenie tej samej rozmowy.

Gdy chcesz dużo kontaktu z różnymi akcentami, masz nieregularny grafik i zależy Ci na rozmowie bez planu. Sprawdza się też, jeśli dopiero testujesz, czy nauka z żywym człowiekiem w ogóle Ci odpowiada.

Poproś o rozmowę wstępną i zwróć uwagę na proporcje. Jeżeli przez większość spotkania mówi lektor, tak samo będzie później. Zapytaj też, co dostaniesz między lekcjami, bo tam dzieje się większość nauki.

Tak i bywa to sensowne. Stały lektor odpowiada za plan, korektę i pilnowanie postępu, a dodatkowe rozmowy na platformie służą za trening objętościowy. Ważne, żeby jedna osoba trzymała całość, inaczej nauka rozjeżdża się na kilka niepowiązanych wątków.

Twoja kolej

Pytamy, bo wybór platformy i wybór lektora rozwiązują dwa różne problemy.

Co Cię dziś najbardziej powstrzymuje przed startem?

Odpowiedzi czytamy i wykorzystujemy przy kolejnych artykułach. Bez e-maila zapis jest anonimowy.

Konsultacja 20 min

Pogadajmy

20 minut. Zero zobowiązań. Sprawdzimy Twój cel i od czego zacząć.

Pogadajmy