Konsultacja 0 zł · 20 min Pogadajmy
← Wróć do bloga

Aplikacje do nauki angielskiego: co która z nich ćwiczy

Pięć typów aplikacji i jedna umiejętność, której żadna nie ćwiczy. Jak dobrać narzędzie do swojego problemu zamiast instalować kolejne.

Pytanie „która aplikacja jest najlepsza" nie ma dobrej odpowiedzi, bo jest źle postawione. To tak, jakby zapytać, które narzędzie jest najlepsze, nie mówiąc, czy chodzi o wkręcenie śruby, czy o pomalowanie ściany. Sensowne pytanie brzmi: co dokładnie mam ćwiczyć i które narzędzie to robi.

Pięć typów, nie dwadzieścia nazw

Aplikacji są setki, ale mechanizmów jest pięć. Nazwy się zmieniają, mechanizmy nie.

Kursy z drzewkiem lekcji. Prowadzą Cię ścieżką od podstaw, mieszając słownictwo z gramatyką w krótkich zadaniach wyboru. Ćwiczą rozpoznawanie i utrzymują kontakt z językiem.

Systemy fiszek z powtórkami. Pokazują słowo wtedy, gdy zaczynasz je zapominać. To najlepiej udokumentowany mechanizm z całej piątki. Carpenter i inni (2012) pokazali przewagę powtórek rozłożonych w czasie nad nauką skumulowaną, a Roediger i Karpicke (2006) wykazali, że samo przypominanie sobie odpowiedzi utrwala materiał lepiej niż ponowne czytanie.

Aplikacje do słuchania. Podcasty i nagrania z transkrypcją, zwykle stopniowane poziomem. Budują rozumienie ze słuchu i osłuchanie z tempem.

Narzędzia do czytania z podglądem tłumaczenia. Teksty, w których dotknięcie słowa pokazuje znaczenie. Rozbudowują słownictwo bierne.

Rozmówcy oparci na AI. Prowadzą dialog głosowy albo pisemny. Dają objętość bez presji.

Każdy z tych typów robi swoją robotę dobrze. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekujesz od nich czegoś, czego żaden nie obsługuje.

Czego nie ćwiczy żaden z tych pięciu typów

Wyciągania zdania z własnej pamięci pod presją, w reakcji na coś, czego się nie spodziewałeś.

To brzmi wąsko, a jest sednem sprawy. Laufer (2005) rozdziela słownictwo bierne i czynne: rozpoznajesz znacznie więcej słów, niż potrafisz użyć. Aplikacje karmią głównie to pierwsze konto, bo prawie każde zadanie polega na wybraniu poprawnej opcji spośród podanych.

Do tego dochodzi czas. W ćwiczeniu masz go tyle, ile chcesz. W rozmowie masz sekundę i nie ma listy do wyboru.

I brak drugiego człowieka. Long (1996) opisuje negocjowanie znaczenia, czyli dopytywanie, przeformułowywanie i ratowanie się opisem, gdy rozmówca nie rozumie. Aplikacja nigdy Cię o nic nie zapyta i nigdy nie zrozumie Cię źle.

Golonka i inni (2014) w przeglądzie technologii do nauki języków zwracają uwagę, że narzędzia najlepiej sprawdzają się jako uzupełnienie kontaktu z językiem, a nie jako zamiennik praktyki komunikacyjnej. To dość dobrze podsumowuje całą kategorię.

Jak dobrać narzędzie do problemu

Zamiast szukać najlepszej aplikacji, nazwij problem i dobierz typ.

Problem: mam za mało słów. Weź system fiszek i wprowadzaj do niego słownictwo z własnego życia zawodowego, nie gotowe listy. Słowo, którego użyjesz w przyszłym tygodniu, zostaje. Słowo z listy tematycznej nie.

Problem: nie nadążam za tempem. Weź aplikację do słuchania i pracuj na krótkich nagraniach z transkrypcją. Opisaliśmy metodę w tekście o treningu rozumienia ze słuchu.

Problem: nie mam kontaktu z językiem. Weź kurs z drzewkiem lekcji. Jego zaletą jest niski próg wejścia i to wystarczy, żeby zacząć.

Problem: wstydzę się mówić. Rozmówca AI jest sensowną rozgrzewką, ale tylko jako etap. Rozpisaliśmy jego granice w tekście o nauce angielskiego z ChatGPT.

Problem: rozumiem, ale nie mówię. Tu żadna aplikacja nie jest odpowiedzią i to jest uczciwa odpowiedź. Potrzebujesz rozmowy z człowiekiem, który zareaguje nieprzewidywalnie.

Trzy błędy przy używaniu aplikacji

Instalowanie kolejnej zamiast używania jednej. Piąte narzędzie nie rozwiąże problemu polegającego na braku mówienia. Każda aplikacja wymaga własnego nawyku, a nawyki buduje się pojedynczo.

Mylenie serii dni z postępem. Seria mierzy obecność, nie umiejętność. Można mieć trzysta dni z rzędu i nie umieć wyjaśnić opóźnienia w projekcie.

Uczenie się słów, których nigdy nie użyjesz. Zwierzęta, owoce i kolory są w każdym kursie. Twoje spotkania dotyczą terminów, kosztów i odpowiedzialności. Zestaw słownictwa musi odpowiadać temu, o czym mówisz na co dzień.

Co dołożyć, żeby to zaczęło działać

Jedna rzecz, i nie jest nią kolejna aplikacja.

Trzy razy w tygodniu po pięć minut mówienia na głos, na temat z własnego życia zawodowego, z nagraniem. Nagranie jest istotne, bo bez odsłuchania nie wychwycisz, gdzie się zacinasz. Opisaliśmy tę technikę w tekście o nagrywaniu siebie po angielsku.

Aplikacja zostaje przy tym jako źródło słownictwa i jako budzik. To jej mocna strona i nie ma powodu, żeby z niej rezygnować. Powód jest tylko jeden: nie oczekiwać od niej rzeczy, której z założenia nie robi.

Jeżeli chcesz sprawdzić, na czym dokładnie zatrzymuje się Twoja nauka, zrób bezpłatny test bariery językowej. Jeżeli wiesz już, że brakuje Ci rozmowy z drugim człowiekiem, umów bezpłatną rozmowę.

Źródła i badania

Najczęstsze pytania

Może przygotować materiał do mówienia i utrwalić słownictwo, ale nie zastąpi produkcji języka w rozmowie z drugą osobą. Brakuje w niej nieprzewidywalności, reakcji rozmówcy i presji czasu, a to właśnie te trzy elementy decydują o swobodzie.

Jedną do słownictwa i ewentualnie jedną do słuchania. Więcej narzędzi naraz zwykle oznacza rozproszenie i porzucenie wszystkich, bo każde wymaga własnego nawyku, a nawyk buduje się pojedynczo.

Działają dobrze przy zapamiętywaniu słownictwa, jeśli powtórki są rozłożone w czasie i wymagają przypomnienia sobie odpowiedzi, a nie samego jej rozpoznania. To jedna z lepiej udokumentowanych technik uczenia się.

Bo aplikacja ćwiczy głównie rozpoznawanie, a rozmowa wymaga produkcji. To dwie różne umiejętności, trenowane osobno. Możesz rozpoznawać kilka tysięcy słów i swobodnie używać kilkuset.

Trzy krótkie sesje mówienia w tygodniu, choćby do siebie z nagrywaniem. Ważniejsza od długości jest regularność produkcji języka i to, żeby tematy pochodziły z Twojego życia, a nie z listy w aplikacji.

Twoja kolej

Pytamy, bo dobór aplikacji ma sens dopiero po nazwaniu problemu.

Ile aplikacji do angielskiego masz teraz w telefonie?

Odpowiedzi czytamy i wykorzystujemy przy kolejnych artykułach. Bez e-maila zapis jest anonimowy.

Konsultacja 20 min

Pogadajmy

20 minut. Zero zobowiązań. Sprawdzimy Twój cel i od czego zacząć.

Pogadajmy