Konsultacja 0 zł · 20 min Pogadajmy
← Wróć do bloga

Ile czasów angielskich potrzebujesz, żeby swobodnie rozmawiać

Podręcznik uczy dwunastu, w rozmowie pracują cztery. Które to są, co robić z resztą i dlaczego dokładanie kolejnych nie poprawia płynności.

Podręcznik przedstawia dwanaście czasów i większość kursów przerabia je po kolei. W rozmowie zawodowej pracują cztery, a pozostałe pojawiają się na tyle rzadko, że można je dołożyć znacznie później. Ta różnica ma znaczenie, jeśli masz ograniczony czas na naukę.

Adam, który znał wszystkie i milczał

Adam ma 43 lata, jest kierownikiem zakupów w firmie z branży spożywczej. Przez dwa lata chodził na kurs, który systematycznie przerobił całą tabelę czasów. Adam potrafi wyjaśnić różnicę między past perfect a past perfect continuous.

Na spotkaniach z dostawcami mówi krótkimi zdaniami w czasie teraźniejszym. Kiedy trzeba opowiedzieć, co się wydarzyło z ostatnią dostawą, zaczyna się zastanawiać, który czas będzie właściwy, i po dwóch sekundach upraszcza wszystko do the delivery is late.

Adam nie ma luki w wiedzy. Ma lukę między wiedzą a użyciem. Zna dwanaście czasów na spokojnie i nie potrafi wybrać jednego w ułamku sekundy, bo wybór spośród dwunastu opcji jest trudniejszy niż wybór spośród czterech.

Paradoks polega na tym, że gdyby Adam znał tylko cztery czasy, mówiłby swobodniej. Nie dlatego, że wiedza szkodzi, tylko dlatego, że rozmowa nagradza szybkość decyzji.

Cztery czasy, które obsługują większość rozmów

Present simple. Stany, fakty, rzeczy powtarzalne. I work in purchasing. We order twice a month. This supplier delivers on Tuesdays.

Present continuous. Rzeczy dziejące się teraz albo w okolicy teraz, a także ustalone terminy w przyszłości. I'm working on the new contract. We're meeting them on Thursday.

Past simple. Zamknięte zdarzenia z przeszłości. To najczęściej używany czas w pracy, bo większość tego, co mówisz, dotyczy rzeczy już wykonanych. We sent the order last week. They confirmed on Monday.

Present perfect. Doświadczenie, status zadania, coś trwającego do teraz. I've worked here for six years. We've already sent the invoice. Rozłożyliśmy różnicę wobec past simple w osobnym tekście.

Te cztery obsłużą raport ze statusu, opis problemu, opowiedzenie o doświadczeniu i ustalenie terminu. To jest większość rozmowy zawodowej.

Trzy sposoby na przyszłość i nic więcej

Przyszłość wygląda w tabelach groźnie, a w praktyce sprowadza się do trzech konstrukcji.

Will przy decyzji podjętej w trakcie rozmowy. I'll check that for you. We'll send it today.

Going to przy planach ustalonych wcześniej. We're going to change the supplier.

Present continuous przy konkretnych terminach. We're signing on Friday.

Nie ma potrzeby uczyć się future perfect ani future continuous, dopóki nie zaczniesz pisać dokumentów kontraktowych. W mowie pojawiają się rzadko.

Co zrobić z resztą tabeli

Pozostałe czasy nie są bezużyteczne, są rzadsze. Warto je rozpoznawać ze słuchu, bo rozmówcy ich używają, ale nie trzeba ich aktywnie produkować.

Past continuous przyda się przy tle wydarzeń: I was checking the order when they called.

Past perfect przy porządkowaniu dwóch zdarzeń z przeszłości: the goods had already left when we got the message. W mowie potocznej native speakerzy często zastępują go zwykłym past simple.

Present perfect continuous przy podkreślaniu trwania: we've been waiting for two weeks.

Reszta tabeli to konstrukcje, które przez lata mogą nie paść w Twoich rozmowach ani razu.

Dlaczego dokładanie kolejnych nie pomaga

Adam znał wszystko i mówił mniej niż osoby znające połowę. To nie jest przypadek.

DeKeyser (2007) opisuje przechodzenie od wiedzy o języku do sprawności jako proces wymagający wielokrotnego wykonania samej czynności. Wiedza o dwunastu czasach nie zamienia się w sprawność samoistnie, a każdy dołożony element powiększa zbiór, spośród którego trzeba wybrać pod presją czasu.

Boers i inni (2006) pokazali z kolei, że o odbieranej płynności decyduje posługiwanie się gotowymi, utartymi całościami, a nie liczba znanych struktur. Osoba mówiąca we've already sent it bez wahania brzmi lepiej niż osoba, która po namyśle wyprodukuje idealne past perfect continuous.

Praktyczny wniosek: doprowadź cztery czasy do automatyzmu, zanim dołożysz piąty. Automatyzm poznasz po tym, że używasz formy bez zauważenia, że jej używasz.

Jak to przećwiczyć

Weź pięć zdań o swojej pracy, po jednym w każdym z czterech czasów. Prawdziwych, o Twoich zadaniach i terminach.

Powiedz każde na głos dziesięć razy w normalnym tempie. Swain i Lapkin (1995) opisują produkcję na głos jako moment, w którym mózg przebudowuje formę. Przeczytanie tabeli tego nie robi.

Nagraj dwuminutowy status i policz, ilu czasów użyłeś. Jeżeli wyszły dwa, wiesz, nad czym pracować. Metodę rozpisaliśmy w tekście o nagrywaniu siebie po angielsku.

Rozłóż to na krótkie serie. Carpenter i inni (2012) pokazali przewagę powtórek rozłożonych w czasie nad jednym długim podejściem.

Adam przestał uczyć się nowych czasów i przez sześć tygodni ćwiczył cztery na zdaniach z własnych spotkań. Na kolejnej rozmowie z dostawcą opowiedział przebieg problemu z dostawą w sześciu zdaniach, bez pauz. Użył trzech czasów. Wszystkich pozostałych nadal nie używa i nie przeszkadza mu to.

Jeżeli podejrzewasz, że Twój problem leży w użyciu, a nie w wiedzy, zrób bezpłatny test bariery językowej albo umów bezpłatną rozmowę.

Źródła i badania

Najczęstsze pytania

Cztery wystarczają do obsłużenia większości sytuacji zawodowych i codziennych: present simple, present continuous, past simple i present perfect. Pozostałe są przydatne, ale rzadziej i można je dokładać później.

Świadome upraszczanie nie jest błędem, dopóki zdanie pozostaje jednoznaczne. Gorzej wypada zdanie poprawne, ale wypowiedziane po długiej pauzie, bo pauza kosztuje więcej niż uproszczenie.

Od past simple, bo większość tego, co mówisz w pracy, dotyczy rzeczy już wykonanych. Potem present perfect, który odpowiada za doświadczenie i status zadań.

W praktyce wystarczą trzy sposoby mówienia o przyszłości i wszystkie są proste: will przy decyzjach podjętych w trakcie rozmowy, going to przy planach i present continuous przy ustalonych terminach.

Bo znajomość tabelki działa na spokojnie, a rozmowa wymaga wyboru w ułamku sekundy. To dwie różne umiejętności i tę drugą buduje się przez mówienie, a nie przez powtarzanie zasad.

Twoja kolej

Pytamy, bo liczba znanych czasów rzadko przekłada się na swobodę w rozmowie.

Jak wygląda Twoja relacja z czasami angielskimi?

Odpowiedzi czytamy i wykorzystujemy przy kolejnych artykułach. Bez e-maila zapis jest anonimowy.

Konsultacja 20 min

Pogadajmy

20 minut. Zero zobowiązań. Sprawdzimy Twój cel i od czego zacząć.

Pogadajmy