Średnia stawka za godzinę korepetycji z angielskiego w Polsce w 2026 roku to około 73 zł. Dla dziecka w szkole podstawowej realne widełki mieszczą się między 50 a 80 zł, w liceum między 60 a 100 zł.
Poniżej znajdziesz rozpisane stawki według poziomu i formy zajęć, koszt całego roku szkolnego oraz pytania o cenę, które warto zadać, zanim zapłacisz za pierwszy miesiąc.
Stawki 2026 według poziomu
| poziom | widełki za 60 minut |
|---|---|
| szkoła podstawowa | 50 do 80 zł |
| liceum i technikum | 60 do 100 zł |
| matura rozszerzona, certyfikaty | 80 do 130 zł |
| zajęcia w grupie 2 do 3 osób | 40 do 60 zł od osoby |
Angielski podrożał w ostatnim roku najmocniej ze wszystkich przedmiotów, o około cztery złote za godzinę. Rozstrzał między miastami sięga dziesięciu złotych: najtaniej wychodzi w mniejszych ośrodkach na wschodzie kraju, najdrożej w Trójmieście i Warszawie.
Skrajne kwoty na rynku to 40 zł u początkującego studenta i 200 zł u metodyka przygotowującego do egzaminów międzynarodowych. Dla przeciętnego ucznia podstawówki obie skrajności są nietrafione: pierwsza zwykle oznacza brak planu, druga płacenie za kompetencje, których dziecko na tym etapie nie wykorzysta.
Online kontra stacjonarnie
Zajęcia online są zwykle o 10 do 20 procent tańsze, bo korepetytor nie traci czasu na dojazd i nie utrzymuje sali.
Prawdziwa różnica nie leży jednak w stawce, tylko w czasie po twojej stronie. Dwa dojazdy w tygodniu po czterdzieści minut w obie strony to około dwóch godzin tygodniowo. Przez rok szkolny zbiera się z tego ponad siedemdziesiąt godzin, które przy zajęciach online zostają dziecku na odpoczynek albo naukę.
Kiedy stacjonarnie ma przewagę: przy dzieciach młodszych niż dziesięć lat, przy problemach z koncentracją oraz wtedy, gdy w domu nie da się zapewnić spokojnego miejsca na godzinę.
Ile kosztuje cały rok
Policzmy realnie, bo miesięczna kwota myli, a rok szkolny ma około trzydziestu sześciu tygodni zajęć, licząc odliczone ferie, święta i wakacje.
| układ | koszt roczny |
|---|---|
| 1 godzina tygodniowo po 75 zł | około 2700 zł |
| 2 godziny tygodniowo po 75 zł | około 5400 zł |
| 1 godzina tygodniowo w grupie 2 osób po 55 zł | około 2000 zł |
| intensywnie przed egzaminem, 2 godziny przez 3 miesiące | około 1800 zł |
Z tego zestawienia wychodzi rzecz, której rodzice zwykle nie liczą: regularna godzina przez cały rok kosztuje mniej niż intensywna kuracja przed egzaminem, a daje wielokrotnie więcej. Trzy miesiące po dwie godziny to nadrabianie, rok po godzinie to budowanie.
Jeśli budżet jest ograniczony, lepiej wybrać jedną godzinę tygodniowo przez dziesięć miesięcy niż dwie godziny przez cztery. Język utrwala się częstotliwością kontaktu, a nie sumą wydanych pieniędzy.
Co jest w cenie, a co bywa dopłatą
Stawka za godzinę to nie zawsze wszystko. Przed pierwszą lekcją zapytaj o cztery rzeczy:
- Długość lekcji. Czterdzieści pięć minut przy stawce podanej za godzinę to o jedną czwartą drożej, niż wygląda.
- Materiały. Czy dziecko dostaje przygotowane zestawy, czy trzeba kupić podręcznik za 90 zł.
- Sprawdzanie prac. Wypowiedzi pisemne wymagają czasu poza lekcją. U jednych to standard, u innych dopłata.
- Odwoływanie zajęć. Ile godzin wcześniej, ile odwołań w semestrze bez opłaty. To potrafi kosztować więcej niż różnica w stawce.
Pakiety z rabatem są w porządku, ale nie przed pierwszą lekcją. Zanim kupisz dziesięć spotkań z góry, sprawdź współpracę przez trzy, tak jak opisuję w tekście o tym, jak wybrać korepetytora dla dziecka.
Czy droższy znaczy lepszy
Cena mówi o trzech rzeczach: doświadczeniu, mieście i tym, jak bardzo dany korepetytor jest zajęty. Nie mówi o dopasowaniu do twojego dziecka.
Kiedy wyższa stawka jest uzasadniona:
- przygotowanie do konkretnego egzaminu, gdzie liczy się znajomość arkusza i kryteriów oceniania
- praca z dzieckiem z dysleksją albo z dużymi zaległościami, bo to wymaga innego warsztatu
- terminy popołudniowe w dużym mieście, o które jest największa konkurencja
Kiedy nie ma sensu dopłacać:
- dziecko z dobrą podstawą, które potrzebuje głównie mówić więcej niż w klasie
- zajęcia raz w tygodniu bez pracy własnej w domu, bo wtedy wąskim gardłem nie jest korepetytor
- pierwszy miesiąc, kiedy jeszcze nie wiesz, czy współpraca zadziała
Jak obniżyć koszt, nie obniżając skuteczności
Cztery sposoby, które działają, i jeden pozorny.
Grupa dwuosobowa z kolegą z klasy. Przy podobnym poziomie i tym samym celu to najprostsza droga do niższej ceny za osobę. Dzieci mówią do siebie nawzajem, co przy nauce mówienia bywa zaletą, a nie kompromisem.
Rzadziej, ale regularnie. Jedna lekcja co tydzień przez cały rok bije dwie lekcje przez cztery miesiące, a kosztuje mniej. Warunek jest jeden: dziesięć minut pracy własnej dziennie.
Zajęcia online zamiast dojazdowych. Niższa stawka plus odzyskany czas, który dziecko może przeznaczyć na naukę zamiast na tramwaj.
Terminy poza szczytem. Popołudnia między szesnastą a osiemnastą to najdroższe godziny, bo wszyscy ich chcą. Wcześniejsze albo weekendowe terminy bywają tańsze.
Sposób pozorny to szukanie najniższej stawki na portalu bez rozmowy. Trzy nietrafione miesiące po 50 zł kosztują 600 zł i rok stracony przez dziecko, a to więcej niż różnica w cenie przy trafionym wyborze.
Kiedy zainwestować więcej
Są trzy momenty, w których wyższy wydatek zwraca się najszybciej.
Rok przed egzaminem ósmoklasisty albo maturą. Wynik przekłada się na rekrutację, a przygotowanie z kimś, kto zna arkusz i kryteria oceniania, daje kilka punktów procentowych przewagi. To realna różnica w tabeli rekrutacyjnej.
Po pierwszej klasie liceum, gdy pojawia się poziom rozszerzony. Zaległości z tego okresu ciągną się przez trzy lata i naprawia się je drożej niż zapobiega.
Kiedy dziecko przestało wierzyć, że umie. To nie jest problem językowy, tylko psychologiczny, i wymaga kogoś, kto potrafi z tym pracować. Tu tanie zajęcia w dużej grupie zwykle pogłębiają problem, bo dziecko znowu jest tym, które nie odpowiada.
Kiedy korepetycje są wydatkiem, który się nie zwróci
Warto to powiedzieć wprost, bo mało kto o tym pisze. Są sytuacje, w których pieniądze wydane na korepetycje nie zrobią różnicy:
- Dziecko ma już cztery zajęcia dodatkowe. Piąte obniża wyniki we wszystkich, bo brakuje snu i czasu na odpoczynek.
- Problem dotyczy jednego sprawdzianu. Wtedy wystarczy jedna, dwie konsultacje, a nie stała współpraca.
- Dziecko nie wie, po co tam chodzi. Nastolatek przyprowadzony wbrew sobie przez pierwsze tygodnie milczy, a ty płacisz za jego milczenie.
- Nie ma miejsca na pracę własną. Godzina tygodniowo bez dziesięciu minut dziennie w domu daje ułamek tego, co mogłaby.
Ostatni punkt jest najważniejszy i najtańszy do naprawienia. Opisałem go szerzej w przewodniku dla rodzica.
Ceny w LingoLogy
Dla porządku podaję własne stawki, żeby nie było niedomówień:
| co | cena |
|---|---|
| lekcja 1:1 dla dzieci i młodzieży od 10 lat | 75 zł za 60 minut |
| przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty lub matury 1:1 | 80 zł za 60 minut |
| przygotowanie do egzaminu w grupie 2 do 3 osób | 55 zł od osoby |
| konsultacja wstępna | bezpłatnie |
W cenie są materiały, plan pracy na tydzień i sprawdzanie prac pisemnych. Zajęcia prowadzę online, szczegóły opisałem na stronie angielski dla dzieci i młodzieży oraz przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty.
Co zrobić przed pierwszą płatnością
- Umów dwie bezpłatne konsultacje i porównaj, co każda osoba oferuje za swoją stawkę.
- Zapytaj wprost o długość lekcji, materiały i zasady odwoływania.
- Zapłać najpierw za trzy lekcje, nie za miesiąc czy semestr.
Trzy lekcje wystarczą, żeby zobaczyć, czy dziecko mówi więcej niż na pierwszym spotkaniu. To jedyny miernik, który naprawdę się liczy.