Polskie „robić" pokrywa oba angielskie czasowniki, więc przy tłumaczeniu w głowie nie ma czego rozstrzygać. Mózg wybiera losowo, a każdy nietrafiony wybór zostaje przez powtarzanie. To dlatego osoby z dobrym angielskim potrafią mylić make i do po dziesięciu latach praktyki.
Bartek, prezentacja i jedno zdanie, które zabrzmiało obco
Bartek ma 36 lat, kieruje zespołem wdrożeniowym w firmie informatycznej we Wrocławiu. Prowadził prezentację dla klienta z Manchesteru i powiedział: we did a decision last week.
Nikt nie przerwał, wszyscy zrozumieli. Bartek zorientował się dopiero po fakcie, gdy klient odpowiedział, używając made that decision. Usłyszał różnicę natychmiast i przez resztę spotkania miał z tyłu głowy, że powiedział coś nie tak.
To jest typowy koszt tego błędu. Nie polega on na niezrozumieniu, tylko na tym, że jedno źle dobrane słowo w poprawnym zdaniu od razu sygnalizuje, że angielski nie jest Twoim pierwszym językiem. Przy prezentacji dla klienta to ma znaczenie.
Bartek zna zasadę. Zapytany na spokojnie, wybiera poprawnie w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Problem pojawia się wtedy, gdy uwaga jest zajęta treścią wystąpienia, bo wtedy wybór dzieje się automatycznie.
Wzorzec, który obejmuje większość przypadków
Make, gdy coś powstaje. Efektem jest nowa rzecz, decyzja, plan albo dźwięk, którego wcześniej nie było.
make a decision, make a plan, make a mistake, make progress, make an offer, make a suggestion, make an appointment, make money, make noise, make a difference.
Do, gdy coś wykonujesz. Czynność, obowiązek, praca, zadanie. Nic nowego nie powstaje, coś zostaje wykonane.
do the work, do your job, do research, do business, do a favour, do the shopping, do an exercise, do your best, do harm, do the dishes.
Ten podział wystarcza w większości sytuacji zawodowych. Zawodzi w części przypadków, które są umowne i trzeba je znać na pamięć.
Wyjątki, których nie ma sensu tłumaczyć
do a course i do an exam, choć intuicja podpowiadałaby make, bo egzamin wydaje się czymś, co się tworzy.
make an effort, choć wysiłek wydaje się czynnością.
make a phone call, choć rozmowa telefoniczna wydaje się czynnością.
do damage, ale make a mess.
Szukanie tu logiki prowadzi donikąd. To są kolokacje, czyli utarte połączenia słów brzmiące naturalnie z powodów historycznych.
Dlaczego uczenie się reguły nie wystarcza
Bartek zna wzorzec i mimo to pomylił się w najważniejszym momencie. Powód jest ten sam, który stoi za większością błędów tego typu: w rozmowie nie ma czasu na przywołanie reguły.
Boers i inni (2006) pokazali, że osoby posługujące się gotowymi, utartymi połączeniami słów są odbierane jako bardziej płynne niż osoby budujące te same treści z pojedynczych wyrazów. Mechanizm jest przejrzysty: gotowy zwrot wyciągasz z pamięci w całości, a złożenie z części wymaga decyzji i czasu.
Nation (2013) podkreśla z kolei, że o zapamiętaniu decyduje wielokrotne spotkanie z jednostką w różnych kontekstach. Jednostką jest tu cały zwrot, nie osobno czasownik i rzeczownik.
Wniosek praktyczny jest niewygodny dla osób lubiących reguły: nie ucz się, kiedy make, a kiedy do. Ucz się całych zwrotów.
Piętnaście zwrotów, które wystarczą w pracy
Zamiast pełnych list ze słownika, weź te, które faktycznie padają w rozmowach zawodowych.
Z make: make a decision, make a mistake, make progress, make an offer, make a suggestion, make an appointment, make a change, make an exception.
Z do: do research, do business with, do a favour, do an analysis, do the paperwork, do a review, do a test.
Piętnaście zwrotów to realistyczna liczba na trzy tygodnie pracy. Sto zwrotów ze słownika to lista, której nikt nie przerobi.
Jak to przećwiczyć
Wybierz pięć zwrotów, których użyjesz w tym tygodniu. Nie wszystkie piętnaście naraz.
Zbuduj z każdym jedno zdanie z własnej pracy. Nie we made a decision, tylko we made a decision about the second phase last Thursday. Konkret zapamiętuje się lepiej niż wzorzec.
Powiedz każde zdanie na głos dziesięć razy. Swain i Lapkin (1995) opisują produkcję jako moment, w którym mózg przebudowuje formę. Czytanie listy oczami tego nie robi.
Wróć do nich po trzech dniach i po tygodniu. Carpenter i inni (2012) pokazali przewagę powtórek rozłożonych w czasie nad jednym podejściem.
Bartek wybrał osiem zwrotów związanych z prowadzeniem projektu i przećwiczył je na zdaniach z własnych statusów. Po miesiącu make a decision wychodziło automatycznie. Reszty listy nie ruszał, bo nie była mu potrzebna.
Jeżeli chcesz sprawdzić, które kolokacje sprawiają Ci kłopot, zrób bezpłatny test bariery językowej. Jeżeli wolisz przećwiczyć je w rozmowie, umów bezpłatną rozmowę. Podobny problem dotyczy czterech czasowników na jedno polskie „mówić", co rozłożyliśmy w tekście o say, tell, speak i talk.