Ten sam rozmówca, ten sam temat i ta sama osoba po drugiej stronie. Na spotkaniu rozumiesz wszystko, przez telefon połowę. To nie jest wahanie formy ani kwestia zmęczenia. To trzy niezależne czynniki, które nakładają się w jednej sytuacji.
Robert i telefon, którego nie odebrał
Robert ma 42 lata, jest kierownikiem produkcji w zakładzie chemicznym z niemieckim właścicielem. Na spotkaniach online prowadzi rozmowy techniczne bez problemu.
Numer z Wielkiej Brytanii na wyświetlaczu wywołuje u niego reakcję, którą sam nazwał później dziwną: odczekuje, aż telefon przestanie dzwonić, i oddzwania mailem.
Powód nie leży w nieśmiałości. Robert dwa razy odebrał i dwa razy zrozumiał na tyle mało, że musiał prosić o powtórzenie czterokrotnie. Trzeci raz uznał, że mail wyjdzie taniej.
Koszt tej strategii jest wyższy, niż wygląda. Sprawa, którą telefon zamyka w trzy minuty, przez mail zajmuje dwa dni i trzy wiadomości.
Trzy powody, dla których telefon jest trudniejszy
Pasmo dźwięku jest zawężone. Połączenie telefoniczne przenosi wąski zakres częstotliwości. Najbardziej cierpią na tym spółgłoski szczelinowe, czyli s, f, th i sh, bo ich rozróżnienie zależy od wysokich częstotliwości. Sink i think przez telefon są niemal nierozróżnialne.
Znika obraz. Ruch ust, mimika i gesty niosą informację, z której korzystasz nieświadomie. Bez nich pracuje sam dźwięk, a jest go mniej niż na żywo.
Presja czasu jest wyższa. W rozmowie twarzą w twarz pauza jest naturalna. Przez telefon dwie sekundy ciszy brzmią jak zerwane połączenie, więc odpowiadasz szybciej, niż potrzebujesz.
Munro i Derwing (1995) opisują zrozumiałość wypowiedzi jako coś, co zależy od warunków odbioru, a nie wyłącznie od mówcy. Telefon pogarsza te warunki po obu stronach naraz.
Cztery zdania, które ratują rozmowę
Odnieś trudność do połączenia, nie do siebie. Sorry, the line isn't great. Could you say that again? Rozmówca zwykle zwalnia na resztę rozmowy, a Ty nie tracisz pozycji.
Dopytuj o konkret. Sorry, was that fifteen or fifty? Pytanie o jedną rzecz działa lepiej niż prośba o powtórzenie całości. Szerzej o tym w tekście o budowaniu pytań po angielsku.
Powtarzaj to, co usłyszałeś. Let me repeat that back to you: order 4-8-2-1-9, delivery on the fifteenth. To zdanie jest w rozmowach służbowych standardem i wyłapuje większość nieporozumień, zanim staną się kosztowne.
Proponuj zamianę kanału przy trudnej sprawie. Could we do this on a video call instead? albo Could you send me that in an email so I have the numbers? Obie prośby są normalne i nikogo nie dziwią.
Liczby, nazwiska i adresy
To miejsce, w którym telefon kosztuje najwięcej, bo błąd nie jest słyszalny w chwili popełnienia.
Literuj alfabetem fonetycznym. B as in Bravo, D as in Delta. Nie musisz znać całego, wystarczy kilka pierwszych liter, resztę można zaimprowizować słowem angielskim.
Rozbijaj liczby na cyfry. Four eight two one nine, nie forty-eight thousand two hundred and nineteen.
Powtarzaj daty w dwóch formatach. Thursday the fifteenth. Sam dzień tygodnia albo sama liczba zostawiają miejsce na pomyłkę.
Proś o potwierdzenie mailem. Could you send me confirmation of that by email? Przy ustaleniach dotyczących pieniędzy albo terminów to nie jest nadgorliwość.
Przygotowanie, które zmienia najwięcej
Rozmowy służbowe są przewidywalne, więc przygotowanie działa tu lepiej niż w jakiejkolwiek innej sytuacji.
Napisz trzy zdania otwierające. Kto dzwoni, w jakiej sprawie, czego potrzebujesz. Hi, this is Robert from the Płock plant, I'm calling about the delivery scheduled for Thursday.
Napisz dwa pytania, które chcesz zadać. Rozmowa, w której zadajesz pytania, jest łatwiejsza od tej, w której tylko odpowiadasz.
Miej pod ręką dane, które mogą paść. Numery zamówień, daty, nazwiska. Szukanie ich w trakcie podnosi napięcie, a napięcie psuje odbiór niezależnie od poziomu językowego.
Powiedz otwarcie na głos pięć razy przed połączeniem. Swain i Lapkin (1995) opisują produkcję na głos jako moment utrwalania formy. Pierwsze zdanie wypowiedziane płynnie ustawia całą rozmowę.
Trening, jeśli chcesz to zmienić na stałe
Słuchaj podcastów w słuchawkach z obniżoną jakością. Ustawienie niskiej przepływności imituje warunki telefoniczne i przyzwyczaja ucho do zawężonego pasma.
Ćwicz pary minimalne. Rozróżnienia typu sink i think są przez telefon najtrudniejsze, a dają się wyćwiczyć. Metodę rozpisaliśmy w tekście o parach minimalnych.
Dzwoń w sprawach o niskiej stawce. Rezerwacja stolika, pytanie o godziny otwarcia. Trening bez konsekwencji.
Robert zaczął od jednego zdania: sorry, the line isn't great, could you say that again? Po miesiącu odbierał telefony z Wielkiej Brytanii bez odkładania ich na maila. Rozumie nadal mniej niż na spotkaniu i to mu wystarcza, bo ma czym uzupełnić resztę.
Jeżeli chcesz przećwiczyć takie rozmowy z kimś, kto wyłapie, gdzie tracisz wątek, umów bezpłatną rozmowę albo zrób bezpłatny test bariery językowej.
Źródła i badania
- Munro & Derwing (1995): Foreign Accent, Comprehensibility, and Intelligibility in the Speech of Second Language Learners
- Swain & Lapkin (1995): Problems in Output and the Cognitive Processes They Generate
- Derwing & Munro (2005): Second Language Accent and Pronunciation Teaching: A Research-Based Approach