Konsultacja 0 zł · 20 min Umów konsultację
← Wróć do bloga

Networking po angielsku na konferencji

Stoisz z kawą na konferencji i nie masz jak zacząć? Wejście do rozmowy z obcą osobą, przedstawienie się w dwóch zdaniach i wyjście bez niezręczności.

Przerwa kawowa na konferencji w Berlinie. Stoisz z kubkiem przy oknie, patrzysz w telefon, choć nie masz tam nic do przeczytania. Trzy metry dalej ktoś stoi sam i robi dokładnie to samo. Wiesz, że powinieneś podejść. Wiesz nawet, jak brzmi pierwsze zdanie po polsku. Po angielsku nie masz go gotowego, a przerwa trwa dwadzieścia minut i właśnie minęło siedem.

Konferencja to najtrudniejszy wariant rozmowy po angielsku, jaki spotka Cię w pracy. Rozmówca jest obcy. Nie macie wspólnego projektu, wspólnego szefa ani wspólnej historii, do której da się nawiązać. Masz kilka minut, bo za chwilę zaczyna się kolejna sesja. Rozmowa przy ekspresie z kolegami z biura, opisana w tekście o luźnej rozmowie w pracy, wygląda przy tym łagodnie: tam znasz ludzi, znasz kontekst i możesz wrócić do tematu jutro. Tutaj drugiego podejścia nie ma.

Rafał i wizytówka, której nikt nie przeczytał

Rafał ma 43 lata, jest kierownikiem utrzymania ruchu w zakładzie pod Poznaniem. Angielski techniczny zna dobrze, dokumentację maszyn czyta szybciej niż polską. W maju firma wysłała go na branżowe targi do Norymbergi z jednym zadaniem: znaleźć dwóch dostawców czujników.

Pierwszego dnia przeszedł całą halę i nie odezwał się do nikogo poza obsługą stoisk, gdzie rozmowa toczyła się według scenariusza. Wieczorem był networking drink. Rafał stał czterdzieści minut pod ścianą, wypił jedno piwo i wrócił do hotelu. W notatniku miał zero nazwisk.

Drugiego dnia zmienił jedną rzecz. Zamiast czekać na moment, w którym poczuje się gotowy, ustawił się w kolejce do bufetu i odezwał do osoby przed sobą zdaniem o tym, co widział na porannej prelekcji. Rozmowa trwała sześć minut. Potem powtórzył to jeszcze cztery razy w ciągu dnia, zawsze w kolejce albo przy ekspresie, nigdy na środku sali. Wrócił z sześcioma kontaktami, z czego dwa skończyły się ofertą.

Rafałowi nie brakowało słów. Brakowało mu trzech gotowych elementów: zdania na wejście, dwóch zdań o sobie i zdania na wyjście. Kiedy je miał, przestał zużywać całą uwagę na układanie zdania i mógł słuchać drugiej osoby.

Dlaczego obcy rozmówca kosztuje więcej

MacIntyre i współpracownicy (2003) badali gotowość do zabrania głosu w drugim języku i pokazali, że zależy ona od kontekstu i od tego, jak bezpiecznie czujesz się w danej grupie. Konferencja odbiera Ci obie podpory naraz. Nie znasz norm tej grupy i nie masz statusu, który daje Ci znajome biuro.

Horwitz i współpracownicy (1986) opisali lęk językowy jako reakcję na ocenę ze strony słuchacza. Na konferencji ta ocena jest jawna: rozmówca zdecyduje w ciągu kilkunastu sekund, czy zostać przy Tobie, czy pójść dalej. Gregersen i Horwitz (2002) dołożyli do tego perfekcjonizm, który każe Ci czekać na moment, aż zdanie w głowie będzie bez błędu. Ten moment nie nadchodzi, a przerwa się kończy.

Wyjście z tego jest mechaniczne, nie psychologiczne. Nattinger i DeCarrico (1992) opisali, jak duża część płynnej mowy składa się z gotowych fraz wyciąganych w całości. Jeśli masz w pamięci gotowy kształt wejścia i wyjścia, uwaga zostaje wolna na treść. To ta sama logika, co w mówieniu całymi kawałkami zamiast pojedynczymi słowami.

Cztery sceny konferencji, od najłatwiejszej

Kolejka do bufetu i kolejka po kawę. Najłatwiejsza scena, jaką masz. Stoicie obok siebie z powodu niezależnego od Was obu, macie wspólny widok i naturalny limit czasu. Jeśli rozmowa nie wypali, kolejka się kończy i nikt nie traci twarzy.

Osoba stojąca sama pod ścianą. Druga w kolejności łatwości, choć wygląda groźniej. Ta osoba zwykle czuje to samo co Ty i podejście do niej jest przysługą, nie najazdem.

Grupa, która już rozmawia. Trudniejsza, bo musisz wejść w rytm, którego nie znasz. Wybieraj grupy trzy- i czteroosobowe stojące w otwartym półkolu. Dwie osoby ustawione twarzą w twarz to rozmowa zamknięta, zostaw ją.

Oficjalna sesja networkingowa. Wbrew nazwie najtrudniejsza, bo wszyscy wiedzą, po co tam są, i to podnosi ciśnienie. Traktuj ją jako miejsce na kontynuowanie rozmów zaczętych wcześniej przy kawie, nie na ich rozpoczynanie.

Gotowe zdania na każdy etap

Wejście do rozmowy z osobą, która stoi sama:

  • Mind if I join you? I don't know anyone here either. (Mogę się dosiąść? Ja też nikogo tu nie znam)
  • Were you in the session on data security? I'm curious what you made of it. (Byłeś na sesji o bezpieczeństwie danych? Ciekaw jestem, co o niej myślisz)
  • This queue is going to take a while. I'm Rafał, by the way. (Ta kolejka trochę potrwa. Rafał, przy okazji)

Dołączenie do grupy, która już rozmawia:

  • Sorry to jump in, is this the coffee queue or the dessert queue? (Wybaczcie, że się wtrącam, to kolejka po kawę czy po deser?)
  • Mind if I listen in? You said something about the supply chain talk. (Mogę posłuchać? Mówiliście coś o prelekcji o łańcuchu dostaw)

Przedstawienie się w dwóch zdaniach, bez wyliczanki stanowisk:

  • I look after the machines that keep a food plant running, near Poznań. I'm here to find sensor suppliers who ship to Poland. (Zajmuję się utrzymaniem ruchu w zakładzie spożywczym pod Poznaniem. Jestem tu, żeby znaleźć dostawców czujników wysyłających do Polski)
  • I help hospitals move their data to the cloud. This is my first time at this conference, so I'm mostly here to listen. (Pomagam szpitalom przenosić dane do chmury. Jestem tu pierwszy raz, więc głównie słucham)

Pytania, które otwierają rozmowę zamiast ją zamykać:

  • What brought you to this one? (Co Cię tu sprowadziło?)
  • Which session are you going to next, and why that one? (Na którą sesję idziesz teraz i dlaczego akurat na nią?)
  • What's the hardest part of that job right now? (Co jest teraz najtrudniejsze w tej pracy?)
  • How does that work where you are? (A jak to działa u Was?)

Wyjście z rozmowy bez niezręczności:

  • I'm going to catch the next session, but it was great talking to you. (Idę na następną sesję, ale świetnie się rozmawiało)
  • Let me not keep you from the room. Are you on LinkedIn? (Nie będę Cię zatrzymywać. Jesteś na LinkedIn?)
  • I should say hello to a few more people, but I'd like to stay in touch. (Powinienem przywitać się jeszcze z paroma osobami, ale chętnie zostanę w kontakcie)

Follow-up po wydarzeniu, pierwsze zdanie wiadomości:

  • We spoke about sensor lead times at the coffee break in Nuremberg. (Rozmawialiśmy o czasach dostaw czujników na przerwie kawowej w Norymberdze)

Plan na dwa tygodnie przed konferencją

Dzień 1. Napisz swoje dwa zdania o sobie. Pierwsze: co robisz i dla kogo, językiem zrozumiałym dla obcej osoby z innego kraju. Drugie: po co jesteś na tej konferencji. Powiedz je na głos dziesięć razy.

Dzień 2. Nagraj te dwa zdania telefonem i odsłuchaj raz. Sprawdzasz jedną rzecz: czy zaczynasz od słowa, czy od pauzy.

Dzień 3. Wybierz trzy wejścia z listy wyżej i przerób je na swoje realia, z nazwą swojej branży. Powiedz każde pięć razy.

Dzień 4. Cztery pytania otwierające. Powiedz je na głos i za każdym razem dopowiedz sobie prawdopodobną odpowiedź rozmówcy, żeby usłyszeć, jak brzmi ciąg dalszy.

Dzień 5. Same wyjścia. Trzy zdania, po trzy powtórzenia. To najczęściej pomijany element i dlatego rozmowy rozłażą się w ciszy.

Weekend. Przerwa.

Dzień 8. Scenka od początku do końca: wejście, przedstawienie się, dwa pytania, wyjście. Cała trwa minutę. Zrób ją trzy razy.

Dzień 9. Ta sama scenka, ale w wersji z grupą, w liczbie mnogiej. Zmienia się tryb zwracania się i to warto mieć w ustach.

Dzień 10. Napisz szablon follow-upu: gdzie się poznaliście, jeden konkret z rozmowy, jedna propozycja. Trzy zdania. Zapisz go w notatkach w telefonie.

Dzień 11 i 12. Jedna prawdziwa rozmowa z żywym człowiekiem, który nie zna Twojego scenariusza. Może być lektor, może być znajomy z zagranicy. Warunek: ma odpowiedzieć czymś, czego nie przewidziałeś.

Roediger i Karpicke (2006) pokazali, że przypominanie sobie materiału utrwala go lepiej niż ponowne czytanie. Carpenter i współpracownicy (2012) dołożyli argument za rozłożeniem tego w czasie. Dziesięć minut dziennie przez dwa tygodnie da Ci więcej niż trzy godziny w noc przed wylotem. Jeśli chcesz mieć pod ręką szerszy zapas zwrotów z pracy, przejrzyj zestaw zwrotów do pracy po angielsku.

Czego nie robić

Nie recytuj stanowiska z wizytówki. Senior Specialist for Operational Excellence nie mówi obcej osobie z Portugalii nic o tym, czym się zajmujesz. Powiedz, jaki problem rozwiązujesz i dla kogo, a tytuł zostaw na wizytówkę.

Nie zadawaj pytań, na które da się odpowiedzieć jednym słowem. Do you like the conference? zamyka rozmowę po dwóch sekundach. What made you pick this session? daje rozmówcy powód, żeby mówić dalej.

Nie czekaj na oficjalną sesję networkingową. Do wieczora sale są już podzielone na grupki, które poznały się przy kawie o jedenastej. Rozmowy zaczyna się w kolejce, nie pod koniec dnia.

Nie przeciągaj rozmowy, bo boisz się zakończyć. Po dziesięciu minutach obie strony zaczynają szukać wyjścia, a osoba, która je znajdzie pierwsza, wychodzi z tego lepiej. Wyjście przećwicz tak samo starannie jak wejście.

Nie zbieraj wizytówek bez follow-upu. Kontakt bez wiadomości w ciągu dwóch dni znika. Jak napisać taką wiadomość krótko i bez trzydziestu minut męczenia się nad jednym akapitem, opisałem w tekście o mailach biznesowych bez stresu.

Co dalej

Konferencja weryfikuje angielski mówiony ostrzej niż call z własnym zespołem, bo nie ma tam agendy, kontekstu ani drugiej szansy. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie cztery elementy, wejście, przedstawienie się, pytanie i wyjście, są krótkie i dają się wyuczyć w dwa tygodnie. Jeśli głównym problemem nie są słowa, ale to, co dzieje się z Tobą na sekundę przed odezwaniem się, zacznij od tekstu o stresie przed mówieniem.

Chcesz sprawdzić, gdzie dokładnie stoi Twoja blokada, zanim kupisz bilet na kolejną konferencję? Zrób bezpłatny test bariery językowej i zobacz, który element rozmowy kosztuje Cię najwięcej.

Źródła i badania

Twoja kolej

Pytamy, żeby kolejne teksty trafiały w moment konferencji, który blokuje Cię najbardziej.

Który moment na konferencji jest dla Ciebie najtrudniejszy po angielsku?

Odpowiedzi czytamy i wykorzystujemy przy kolejnych artykułach. Bez e-maila zapis jest anonimowy.

Najczęstsze pytania

Użyj wspólnej sytuacji, w której oboje jesteście: kolejki, prelekcji, ekspresu do kawy. Zdanie o tym, co się właśnie dzieje, plus pytanie, to wystarczające wejście. Nie potrzebujesz efektownego otwarcia.

Podejdź z boku, stań w zasięgu wzroku i poczekaj na pauzę. Kiedy ktoś spojrzy, powiedz "Mind if I join you?" i przedstaw się imieniem. Grupy trzyosobowe i większe przyjmują nowe osoby łatwiej niż pary.

Dwa zdania: co robisz i dla kogo, a potem po co jesteś na tej konferencji. Nazwa stanowiska sama w sobie niewiele mówi obcej osobie z innego kraju. Konkret w rodzaju "I help hospitals move their data" niesie więcej niż tytuł z wizytówki.

Nazwij powód i podziękuj: "I'm going to grab a coffee before the next session, but it was great talking to you". Na konferencji krążenie między ludźmi jest normą, więc nikt nie odbiera tego jako odrzucenia.

Zwykle od pięciu do dziesięciu minut. Krótsza rozmowa nie zdąży nic zbudować, dłuższa zamyka Was oboje na resztę sali.

Przypomnij, gdzie rozmawialiście, wróć do jednego konkretu z rozmowy i zaproponuj jedną rzecz: rozmowę, link, kontakt. Trzy zdania wystarczą.

Konsultacja 20 min

Umów konsultację

20 minut. Zero zobowiązań. Sprawdzimy Twój cel i od czego zacząć.

Umów konsultację