Zacznę od uczciwej odpowiedzi: klasyczne teksty na podryw po angielsku nie działają jako teksty na podryw. Działają jako żart, i tylko wtedy, gdy słychać w nich dystans.
To ważne rozróżnienie, bo chat-up lines są w kulturze anglojęzycznej znane wszystkim i traktowane jak forma autoironii. Powiedziane serio brzmią żenująco. Powiedziane z uśmiechem i świadomością, że to banał, potrafią rozbroić sytuację.
Poniżej trzy grupy: klasyki, które warto znać, żeby je rozpoznać, zwroty, które faktycznie zaczynają rozmowę, i słownictwo o flirtowaniu, którego używa się w rozmowie o innych ludziach.
Klasyki, czyli teksty, które każdy zna
Ta grupa ma wartość głównie rozpoznawczą. Jeśli ktoś rzuci Ci taki tekst, warto wiedzieć, że to cytat, a nie oryginalny pomysł.
- Do you have a map? I keep getting lost in your eyes.
Masz mapę? Ciągle gubię się w twoich oczach. Najbardziej ograny ze wszystkich. - Are you a magician? Every time I look at you, everyone else disappears.
Jesteś magikiem? Kiedy na ciebie patrzę, reszta znika. - Is your name Google? Because you have everything I've been searching for.
Masz na imię Google? Bo masz wszystko, czego szukałem. - I must be in a museum, because you're a work of art.
Chyba jestem w muzeum, bo ty jesteś dziełem sztuki. - Do you believe in love at first sight, or should I walk by again?
Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść jeszcze raz? Ten jeden, powiedziany żartem, działa najczęściej, bo sam siebie wyśmiewa. - Excuse me, I think you dropped something. My jaw.
Przepraszam, chyba coś ci upadło. Moja szczęka.
Zasada jest jedna: jeśli nie umiesz powiedzieć tego z wyraźnym przymrużeniem oka, lepiej nie mówić wcale. Po angielsku bardziej niż treść liczy się tu ton, a ton jest tym, co najtrudniej kontrolować w obcym języku.
To, co faktycznie zaczyna rozmowę
Anglojęzyczni zagadują przez sytuację, nie przez osobę. Komentujesz to, co dzieje się wokół, a druga strona może odpowiedzieć albo nie, bez niezręczności.
- This queue is unbelievable.
Ta kolejka jest niewiarygodna. - Do you know if this place does food?
Wiesz, czy tu podają jedzenie? - Have you been here before? I'm trying to work out what to order.
Byłaś tu wcześniej? Próbuję się zdecydować, co zamówić. - Is this seat taken?
Czy to miejsce jest zajęte? - Sorry, do you know what time they close?
Przepraszam, wiesz, o której zamykają? - That's a great choice, I nearly ordered the same.
Dobry wybór, prawie zamówiłem to samo.
Wszystkie mają wspólną cechę: nie zobowiązują. Jeśli druga osoba odpowie krótko, sytuacja się kończy i nikt nie traci twarzy.
Komplementy, które nie brzmią dziwnie
W kulturze brytyjskiej komplement dotyczący ciała od nieznajomego jest przekroczeniem granicy. Komplement dotyczący wyboru już nie. To subtelna różnica, ale w praktyce decydująca.
- That's a great jacket.
Świetna kurtka. - I love your accent, where are you from?
Podoba mi się twój akcent, skąd jesteś? Działa też w drugą stronę, bo polski akcent bywa odbierany jako atut. - You've got good taste in music.
Masz dobry gust muzyczny. - You're really easy to talk to.
Dobrze się z tobą rozmawia. To komplement, który mówi więcej niż komentarz o wyglądzie.
Słownictwo o flirtowaniu
Ta grupa przydaje się nie tyle w samym flircie, co w rozmowie o nim: ze znajomymi, w pracy przy kawie, w serialach.
- to fancy someone: podobać się komuś, w sensie romantycznym. Brytyjskie.
I think he fancies you. - to have a crush on someone: podkochiwać się w kimś.
She had a crush on him for years. - to hit it off: przypaść sobie do gustu od razu.
We hit it off immediately. - to ask someone out: zaprosić kogoś na randkę.
He finally asked her out. - to be seeing someone: spotykać się z kimś, być w niezobowiązującej relacji.
She's seeing someone at the moment. - to be taken: być zajętym, w relacji.
Sorry, I'm taken. - to ghost someone: zniknąć bez słowa po kontakcie.
He ghosted her after two dates. - to be out of someone's league: być poza czyimś zasięgiem.
She's way out of my league. - chemistry: chemia między ludźmi.
There was no chemistry at all.
Jak grzecznie odmówić
Warto mieć to przygotowane, bo w obcym języku najtrudniej improwizować właśnie wtedy, gdy chce się kogoś zbyć bez przykrości.
- I'm not interested, but thanks.
Nie jestem zainteresowana, ale dziękuję. - I'm here with someone.
Jestem tu z kimś. - I'd rather not, sorry.
Wolałabym nie, przepraszam.
Krótko i bez tłumaczenia się. Długie wyjaśnienie bywa odbierane jako otwarcie na dalszą rozmowę.
Dlaczego to trudniejsze niż angielski w pracy
W pracy masz strukturę: agendę, temat, rolę. W rozmowie towarzyskiej nie masz nic, a tempo jest dwa razy szybsze. Dlatego osoby, które swobodnie prowadzą prezentację po angielsku, potrafią się zaciąć przy barze.
To nie kwestia słownictwa, tylko automatyzacji. Jeśli to Twój problem, przeczytaj tekst o pustce w głowie podczas rozmowy po angielsku i o angielskim dla introwertyków.
Przyda się też lista słówek na randkę po angielsku oraz zwroty do small talku. A jeśli chcesz sprawdzić, gdzie dokładnie leży Twoja bariera, zrób test bariery językowej.