Winda stoi trzeci dzień, kolega z Dublina wchodzi z Tobą po schodach i rzuca "Well, this is my workout for today." Masz w głowie całe zdanie po polsku o tym, że administracja obiecywała naprawę na poniedziałek. Wychodzi z Ciebie "Yes. Broken."
Narzekanie jest jednym z najczęstszych powodów, dla których ludzie w ogóle zaczynają ze sobą rozmawiać. Wspólna irytacja skraca dystans szybciej niż każde pytanie o weekend.
Ewa i trzy miesiące milczenia w open spanie
Ewa ma 34 lata i pracuje w dziale finansowym firmy, która po fuzji przeniosła połowę zespołu z Londynu do Warszawy. Angielski ma dobry: raporty pisze sama, na spotkaniach rozumie wszystko.
W kuchni na piętrze przestała bywać po trzech tygodniach. Rozmowy przy ekspresie toczyły się wokół zepsutej klimatyzacji, remontu na parkingu i systemu do rozliczeń, który wylogowywał wszystkich co dwadzieścia minut. Ewa miała zdanie na każdy z tych tematów. Po angielsku umiała powiedzieć "It is annoying" i na tym się kończyło, więc po chwili ktoś zmieniał temat.
Zrobiliśmy listę dwudziestu zdań o rzeczach, które irytowały ją w tamtym miesiącu. Nie zwrotów z podręcznika, tylko jej własnych spraw: klimatyzacja, wylogowania, sąsiad z wiertarką, pociąg o 7:12. Ćwiczyła je przez dwa tygodnie na głos, po drodze do pracy.
Efekt nie polegał na tym, że zaczęła częściej narzekać. Zaczęła zostawać w kuchni o pięć minut dłużej, bo miała czym odpowiedzieć. Po dwóch miesiącach koleżanka z Manchesteru zaprosiła ją na lunch, mówiąc, że wcześniej brała ją za osobę, która nie chce kontaktu.
Dlaczego irytacje są wdzięcznym materiałem do nauki
Po pierwsze, masz o czym mówić bez przygotowania. Każdy tydzień dostarcza świeżych przykładów, więc nigdy nie brakuje treści.
Po drugie, emocja pomaga pamięci. Zdanie o czymś, co Cię wkurzyło wczoraj, zostaje w głowie mocniej niż zdanie o abstrakcyjnym Johnie z podręcznika.
Po trzecie, to najbezpieczniejsza forma otwarcia rozmowy w kulturze brytyjskiej i amerykańskiej. Narzekanie na pogodę czy transport nie wymaga od nikogo deklaracji i nie wchodzi w politykę ani religię. Jak wygląda pełny repertuar takich otwarć, rozpisujemy w tekście o small talku po angielsku.
Drobne irytacje dnia
- The lift has been broken since Monday. (Winda jest zepsuta od poniedziałku.)
- The coffee machine only makes hot water now. (Ekspres robi teraz wyłącznie gorącą wodę.)
- Someone took my lunch from the fridge again. (Ktoś znowu zabrał mój lunch z lodówki.)
- It is freezing in here and the windows do not open. (Jest tu lodowato, a okna się nie otwierają.)
- My chair squeaks and everybody knows when I move. (Moje krzesło skrzypi i wszyscy wiedzą, kiedy się ruszam.)
- Small thing, but it happens every single day. (Drobiazg, ale zdarza się każdego dnia.)
Ostatnie zdanie jest najbardziej użyteczne z całej szóstki. Przyznaje, że sprawa jest błaha, i dzięki temu pozwala o niej mówić bez skrępowania.
Praca, spotkania i systemy
- That meeting could have been an email. (To spotkanie mogło być mailem.)
- We spent an hour deciding when to meet again. (Spędziliśmy godzinę, ustalając, kiedy spotkamy się znowu.)
- The system logs me out every twenty minutes. (System wylogowuje mnie co dwadzieścia minut.)
- I have four tools that do the same thing. (Mam cztery narzędzia, które robią to samo.)
- Nobody read the document before the call. (Nikt nie przeczytał dokumentu przed rozmową.)
- I found out about it from a calendar invite. (Dowiedziałem się o tym z zaproszenia w kalendarzu.)
Te zdania działają w każdej firmie na świecie, więc są rozpoznawalne od pierwszego słowa. Jeśli chcesz je rozwinąć w stronę żartu z siebie, zajrzyj do tekstu o zabawnych historiach z pracy.
Dojazdy, korki i transport
- My train was cancelled and nobody said why. (Mój pociąg odwołano i nikt nie powiedział dlaczego.)
- Forty minutes by car, ten by bike, and I still take the car. (Czterdzieści minut autem, dziesięć rowerem, a i tak jadę autem.)
- There is roadwork on my route since March. (Na mojej trasie od marca są roboty drogowe.)
- I left early and arrived late anyway. (Wyjechałem wcześniej i i tak dotarłem późno.)
- The app said eight minutes, it was twenty five. (Aplikacja mówiła osiem minut, było dwadzieścia pięć.)
- I have started listening to podcasts, it is the only way. (Zacząłem słuchać podcastów, to jedyne wyjście.)
Hałas, sąsiedzi i remonty
- My neighbour drills at seven on Saturday. (Sąsiad wierci o siódmej w sobotę.)
- They have been renovating the flat above me for four months. (Remontują mieszkanie nade mną od czterech miesięcy.)
- I can hear every word from the flat next door. (Słyszę każde słowo z sąsiedniego mieszkania.)
- There is a bar downstairs and Friday lasts until three. (Na dole jest bar i piątek trwa do trzeciej.)
- I bought earplugs and they help a little. (Kupiłem zatyczki i trochę pomagają.)
- I do not want to be that person, but I called the council. (Nie chcę być tą osobą, ale zadzwoniłem do administracji.)
Sprzęt i technologia
- My laptop takes five minutes to wake up. (Mój laptop budzi się pięć minut.)
- The update fixed one thing and broke two. (Aktualizacja naprawiła jedno, a zepsuła dwa.)
- My camera freezes on every second call. (Kamera zawiesza mi się na co drugiej rozmowie.)
- I have restarted it three times today. (Restartowałem to dzisiaj trzy razy.)
- Support told me to turn it off and on again. (Wsparcie kazało mi wyłączyć i włączyć.)
- The password rules changed and now I cannot log in anywhere. (Zmieniły się zasady haseł i teraz nigdzie się nie zaloguję.)
Awarie sprzętu wracają na każdym callu, więc to zestaw o wysokiej częstotliwości użycia. Zdania na sam moment technicznej wpadki zebraliśmy w tekście o rozmowach telefonicznych po angielsku.
Jak stopniować irytację
Powtarzane bad spłaszcza wszystko do jednego poziomu. Trzy stopnie wystarczą, żeby rozmówca wiedział, czy chodzi o drobiazg, czy o poważną sprawę.
- It is a bit annoying, nothing serious. (Trochę to irytujące, nic poważnego.)
- It is frustrating, because I cannot do anything about it. (To frustrujące, bo nic nie mogę z tym zrobić.)
- Honestly, it is a nightmare and I am running out of patience. (Szczerze, to koszmar i kończy mi się cierpliwość.)
- It is a mess, but we are used to it. (To bałagan, ale jesteśmy przyzwyczajeni.)
- It is painful, and I say that as a patient person. (To męczące, a mówię to jako osoba cierpliwa.)
- I have made my peace with it. (Pogodziłem się z tym.)
Jak nie wyjść na marudę
Jedna dopowiedź zmienia odbiór całej wypowiedzi. Po opisie problemu dołóż zdanie o tym, co z nim robisz albo jak sobie z nim radzisz.
- It drives me mad, but I have found a workaround. (Doprowadza mnie to do szału, ale znalazłem obejście.)
- I complain about it every week and I still love this job. (Narzekam na to co tydzień i nadal lubię tę pracę.)
- Anyway, it is not the end of the world. (Tak czy inaczej, to nie koniec świata.)
- Enough from me, how is your week going? (Dość o mnie, jak leci Twój tydzień?)
- I will stop before I turn into my father. (Przestanę, zanim zamienię się w swojego ojca.)
- At least it gives me something to talk about. (Przynajmniej mam o czym mówić.)
Dwa ostatnie zdania kończą wątek żartem i oddają głos rozmówcy. To ten sam ruch, który opisujemy w tekście o plotkach biurowych.
Jak reagować, gdy narzeka ktoś inny
- That sounds frustrating. (Brzmi frustrująco.)
- How long has it been like that? (Od jak dawna tak jest?)
- Same here, mine has been like that for weeks. (U mnie tak samo, mam tak od tygodni.)
- Did you tell anyone about it? (Powiedziałeś komuś o tym?)
- I would lose my mind. (Zwariowałbym.)
- Let me know if it gets sorted. (Daj znać, jak się rozwiąże.)
Krótkie potwierdzenie i jedno pytanie wystarczą. Nie musisz mieć własnej opinii o cudzej klimatyzacji, żeby rozmowa trwała dalej.
Mini dialog przy ekspresie
Ktoś: Is the coffee machine broken again? Ty: Third time this month. It only makes hot water now. Ktoś: Brilliant. So we have a very expensive kettle. Ty: Exactly. I have started bringing my own from home. Ktoś: That sounds like giving up. Ty: It is. But my coffee is better, so I can live with that.
Ćwiczenie na dziesięć minut
Wypisz pięć rzeczy, które zirytowały Cię w ostatnim tygodniu. Konkretnych, z Twojego kalendarza, nie z listy tematów.
Do każdej ułóż dwa zdania po angielsku: jedno opisujące sytuację, drugie stopniujące, jak bardzo Ci to przeszkadza. Powiedz je na głos.
Na koniec dorzuć do każdej trzecie zdanie, które oddaje głos rozmówcy albo zamyka temat żartem. Ta trójka zamienia narzekanie w rozmowę. Jeśli chcesz przećwiczyć lżejszy wariant tego samego mechanizmu, wróć do tekstu o planach na weekend.