Te błędy nie biorą się z braku wiedzy. Większość osób, które je popełniają, potrafi wyjaśnić poprawną zasadę zapytana wprost. Biorą się z tego, że w rozmowie wypowiedź buduje się automatycznie, a automat został ustawiony przez polski trzydzieści lat wcześniej.
Jarek i osiem lat tego samego błędu
Jarek ma 45 lat, jest kierownikiem utrzymania ruchu w zakładzie z kapitałem duńskim pod Toruniem. Angielskiego używa codziennie od ośmiu lat, w rozmowach z serwisem producenta i z centralą.
Od ośmiu lat mówi I am agree with you. Nikt go nigdy nie poprawił. Duńczycy rozumieją, o co chodzi, a poprawianie dorosłego rozmówcy w tej kulturze nie wchodzi w grę.
Kiedy zapytałem go o tę konstrukcję na lekcji, natychmiast powiedział, że agree jest czasownikiem i nie potrzebuje am. Wiedział to od dawna. Wypowiadał inaczej, bo polskie „zgadzam się" jest czasownikiem zwrotnym i mózg szuka odpowiednika tej zwrotności.
To jest wzorzec, który powtarza się w każdym punkcie poniższej listy. Za każdym z nich stoi ślad polskiej składni w automatycznym budowaniu zdania, a nie luka w wiedzy. Jarvis i Pavlenko (2008) opisują ten wpływ jako systematyczny i przewidywalny, co jest dobrą wiadomością: skoro przewidywalny, to możliwy do wyłapania.
Kalki z polskiej składni
I am agree. Poprawnie I agree. Źródło: polskie „zgadzam się" jako czasownik zwrotny.
I have 30 years. Poprawnie I am 30. Źródło: polskie „mam trzydzieści lat".
I am boring zamiast I am bored. Pierwsze znaczy, że to Ty jesteś nudny. Źródło: brak w polskim rozróżnienia między końcówką opisującą cechę a końcówką opisującą stan.
I feel myself good. Poprawnie I feel good. Znowu zwrotność przeniesiona z polskiego, przy czym ta wersja brzmi w angielskim niezręcznie.
On the picture zamiast in the picture. Polskie „na zdjęciu" prowadzi wprost do złego przyimka.
I will call to you. Poprawnie I will call you. Polskie „zadzwonić do kogoś" dokłada przyimek, którego angielski nie chce.
Słowa, które w polskim są jednym, a w angielskim kilkoma
make i do. Jedno polskie „robić" na dwa angielskie czasowniki. Rozłożyliśmy to w tekście o różnicy między make i do.
say, tell, speak, talk. Jedno „mówić" na cztery czasowniki z różną składnią. Osobny tekst: say, tell, speak, talk.
borrow i lend. Jedno „pożyczyć" na dwa kierunki. Can I borrow your laptop kontra Can you lend me your laptop.
learn i teach. Jedno „uczyć" na dwie strony. I teach English kontra I learn English.
Czasy, które mylą się przez brak odpowiednika
since i for. Since 2019 to punkt w czasie, for five years to długość okresu. Polskie „od" obsługuje oba, więc mieszają się nawzajem.
Present perfect zamiast past simple i odwrotnie. Polski ma jeden czas przeszły, angielski kilka o różnych funkcjach. Rozpisaliśmy prosty test w tekście o wyborze między present perfect a past simple.
Przedimki a, an, the. Nie istnieją w polskim, więc albo znikają, albo pojawiają się losowo. Osobny tekst: przedimki w mówieniu.
Ton, czyli błędy, które kosztują najwięcej
To najbardziej dotkliwa grupa, bo stawką jest tu odbiór, a nie poprawność.
Give me the report. Gramatycznie bez zarzutu, w odbiorze rozkaz. Polskie „daj mi raport" jest neutralne, angielski odpowiednik nie jest.
I want to ask you something. Zbyt bezpośrednie w kontekście zawodowym. Bardziej naturalne: I was wondering if I could ask you something.
Brown i Levinson (1987) opisują, jak języki różnią się ilością konstrukcji łagodzących używanych przy prośbach i poleceniach. Angielski wymaga ich więcej niż polski, więc dosłowne tłumaczenie neutralnego polskiego zdania daje zdanie odbierane jako szorstkie. Rozwinęliśmy ten wątek w tekście o zbyt bezpośrednim brzmieniu po angielsku.
Jak wyłapać własne błędy
Lista niczego nie zmienia, dopóki nie wiesz, które z tych piętnastu popełniasz Ty.
Nagraj dwie minuty na temat z pracy i odsłuchaj po dwóch dniach. Odstęp jest najważniejszy. Świeżo po nagraniu słyszysz to, co chciałeś powiedzieć. Po dwóch dniach słyszysz, co powiedziałeś. Rozpisaliśmy metodę w tekście o nagrywaniu siebie po angielsku.
Wybierz dwa błędy, nie piętnaście. Schmidt (1990) opisuje rolę świadomej uwagi skierowanej na konkretny element formy jako warunek jego przyswojenia. Uwaga rozdzielona na piętnaście rzeczy nie jest uwagą.
Ćwicz poprawną wersję na głos, nie w myślach. Swain i Lapkin (1995) opisują moment produkcji jako ten, w którym mózg faktycznie przebudowuje formę. Powtórzenie zasady w myślach tego nie robi.
Daj sobie kilka tygodni na jeden błąd. Osiem lat automatyzmu nie znika po jednej lekcji. Znika po kilkuset poprawnych powtórzeniach w realnych zdaniach.
Jarek pracował nad dwiema rzeczami: I agree i łagodzeniem próśb. Po sześciu tygodniach obie weszły w nawyk. Pozostałych trzynaście punktów z listy zostawił na później i nic złego się nie stało, bo żaden z nich nie przeszkadzał mu w pracy.
Jeżeli chcesz wiedzieć, które błędy popełniasz Ty, zrób bezpłatny test bariery językowej. Jeżeli wolisz usłyszeć to od kogoś, kto wyłapie je w rozmowie, umów bezpłatną rozmowę.
Źródła i badania
- Jarvis & Pavlenko (2008): Crosslinguistic Influence in Language and Cognition
- Brown & Levinson (1987): Politeness: Some Universals in Language Usage
- Schmidt (1990): The Role of Consciousness in Second Language Learning
- Swain & Lapkin (1995): Problems in Output and the Cognitive Processes They Generate